Tatry 2013
M. Bokła, 20 maja 2013
W tym roku Studenckie Koło Naukowe Geologów wybrało jako miejsce majowego wypoczynku Zakopane. Oczywiście mowa tu o aktywnym wypoczynku połączonym razem z praktyczną i ciekawą geologią. Któż by się spodziewał, że opuszczając deszczowy Wrocław zastaniemy na miejscu piękną, słoneczną pogodę, która nie opuści nas do dnia odjazdu.

Swoją podróż rozpoczęliśmy w nocy z niedzieli na poniedziałek. Na miejscu, czyli w Olczy – dzielnicy Zakopanego byliśmy ok. godziny 11. Nie tracąc czasu, po szybkim zameldowaniu i pozostawieniu zbędnych rzeczy, ruszyliśmy w pierwszą wędrówkę, która miała nas rozgrzać przed kolejnym dniem.

Naszym pierwszym geologicznym przystankiem było Wywierzysko Olczyskie, o którym opowiedział nam Patryk Dominik – student II roku magisterskiego, przyszły hydrogeolog. Źródło położone jest na Olczyskiej Polanie na wysokości 1063 m n.p.m. i jest to największe wywierzysko w całych polskich Tatrach. Jego wydajność jest bardzo zmienna. Przy wysokich stanach wód wynosi do 6000 l/s, a przy niskich spada nawet do 130 l/s. Na tym samym stanowisku prezentację o Tatrzańskim Parku Narodowym i oscypkach wygłosił Artur Pędziwiatr – studiujący na II roku magisterskim ochronę środowiska. Był on naszym grupowym botanikiem i dzięki niemu przyswoiłem sobie kilka nazw tatrzańskich endemitów m.in. urdzika karpackiego.


Rzecz o oscypkach i Tatrzańskim Parku Narodowym

Po wykładach i wymoczeniu przez odważnych nóg w lodowatej wodzie ruszyliśmy na podbój pierwszego szczytu jakim był Nosal. Po krótkiej lecz intensywnej wspinaczce ukazał się widok, który był dopiero przedsmakiem tego, co czekało nas kolejnego dnia.


Na Nosalu, skąd rozciąga się piękna panorama na Tatry i Zakopane

We wtorek z samego rana ruszyliśmy w kierunku Kuźnic, z których ruszyliśmy na szlak. Miejscem docelowym miał być Czarny Staw Gąsienicowy, jednak korzystając z pięknej aury oraz niespożytych pokładów energii postanowiliśmy zdobyć Kasprowy Wierch (1937 m n.p.m.), a w drodze na niego Przełęcz Karb (1853 m n.p.m.) oraz Mały Kościelec (1869 m n.p.m.). Czarny Staw Gąsienicowy jest typowym jeziorem polodowcowym wykształconym w cyrku lodowcowym. Położone na wysokości 1624 m n.p.m. jest czwartym pod względem głębokości (51 m) jeziorem tatrzańskim. Mimo panujących już od dłuższego czasu wysokich temperatur staw był jeszcze solidnie skuty lodem i tylko miejscami przy brzegu pokazywały się niewielkie kałuże.


Widok na Czarny Staw Gąsienicowy z Przełęczy Karb

Kasprowy Wierch zachęcał miłośników białego szaleństwa do szusowania po jeszcze dość grubej pokrywie, ale już mokrego i ciężkiego śniegu. Szczyt ten zbudowany jest ze skał magmowych (granodioryty i pegmatyty). Należy do tzw. wyspy krystalicznej Gorczykowej. Całość zalega na podłożu skał osadowych. Na szczycie czynne jest obserwatorium meteorologiczne wybudowane w 1938 roku – najwyżej położony budynek w Polsce.

Mimo przemoczonych butów i obolałych nóg wszyscy byli ogromnie zadowoleni po tak pracowicie spędzonym dniu.

Kolejny dzień pognał nas do Doliny Kościeliskiej przez Dolinę Białego, w której miała być trasa geoturystyczna. Dolina zbudowana jest głównie ze skał osadowych: wapieni i dolomitów. Jest głęboko wcięta i wąska - o charakterze wąwozu krasowego, po którego dnie przepływa Biały Potok. Jak się później okazało trasa ta jest dopiero w fazie powstawania i do jej otwarcia jest jeszcze daleka droga. Na postoju przy potoku doskonale przygotowana Danusia Lipa – studentka I roku magisterskiego geologii poszukiwawczej przypomniała wszystkim ogólną budowę geologiczną Tatr. Dalsza droga poprowadziła nas czarnym szlakiem przez Dolinę Strążyską i Dolinę Małej Łąki.


O geologii Tatr w Dolinie Białego

Dolina Kościeliska przywitała nas łąkami zasłanymi krokusami oraz przepięknym widokiem gór skąpanych w popołudniowym słońcu. Dolina swoją U – kształtną formę zawdzięcza plejstoceńskiemu lodowcowi, który spływał tędy niegdyś aż do wylotu Doliny Smytniej. Południowa część zbudowana jest ze skał krystalicznych, zaś cała reszta ze skał osadowych, głównie wapieni, dolomitów, łupków i podrzędnie piaskowców.


Dolina Kościeliska w promieniach wiosennego słońca

Będąc w Dolinie nie mogliśmy ominąć Jaskini Mroźnej, która znajduje się 120 m ponad jej dnem. Całkowita długość jaskini wynosi 560 m. Swoją nazwę zawdzięcza panującej wewnątrz stałej, niskiej temperaturze ok. 6°C. Przy panującym tego dnia upale była to bardzo przyjemna odmiana. Jest to typowa jaskinia o rozwinięciu poziomym, która powstała na skutek przepływu wód podziemnych Kościeliskiego Potoku zasilanego dodatkowo przez pobliskie Wywierzysko Lodowe.

Na ostatek część grupy postanowiła jeszcze „zdeptać” Wąwóz Kraków, boczną drogę Doliny Kościeliskiej. Wąwóz ten uważany jest za najpiękniejszy wąwóz skalny polskich Tatr Zachodnich. Zbudowany jest niemal w całości ze skał węglanowych. Po tak wspaniale spędzonym dniu, znów odrobinę zmęczeni, zebraliśmy się znów przy wspólnym grillu, który kończył każdą naszą wyprawę.

Ostatni dzień był zarezerwowany dla Śpiącego Rycerza – mowa oczywiście o Giewoncie. Niestety pogoda skutecznie pokrzyżowała plany i część grupy, która odważyła się zdobywać szczyt, musiała zawrócić ze schroniska na Hali Kondratowej (1333 m n.p.m.), ponieważ w dali pobrzmiewały złowrogie odgłosy burzy.


Hala Kondratowa - "góry kapryśne"

Ci, co postanowili zostać w mieście, spędzili czas na zwiedzaniu Muzeum Tatrzańskiego Parku Narodowego. Popołudnie zostało przeznaczone na zwiedzanie Krupówek i zaopatrzenie się w nieodzowne symbole Tatr i Zakopanego, czyli oscypki, które dopiero zaczęto sprzedawać od 1 maja.

Powrót nie obył się bez niespodzianki, jaką zapewniło nam niezawodne PKP. Mianowicie: rano zostawiliśmy bagaże w szafkach na dworcu i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby się nie okazało, że wieczorem nie było prądu i dostęp do szafek został zablokowany. Nim uporano się z ręcznym otworzeniem szafek, pociąg jednej z koleżanek zdążył odjechać, przez co straciła kilka godzin więcej na podróż do domu.

Kolejna majówka SKNG przeszła do historii jako bardzo udana pod względem turystycznym, naukowym jak i wypoczynkowym. Pisząc tę relację powracam wyobraźnią do tych pięknych widoków i już nie mogę doczekać się wakacji, a w głowie ciągle kołatają słowa piosenki „Góralu czy ci nie żal”...


Czarny Staw Gąsienicowy z okolic Murowańca

Obóz naukowy Studenckiego Koła Naukowego Geologów UWr odbył się w dniach 29.04 - 02.05.2013; wzięli w nim udział: Bokła Marcin, Cichos Renata, Dominik Patryk, Huszcza Barbara, Korzeń Anna, Lipa Danuta, Pędziwiatr Artur, Rudnicka Paulina, Senderak Krzysztof
update: 2013-05-20 14:15:39
SKN Geologów UWr © 2016 - Wszystkie prawa zastrzeżone
System by karo-net.pl | Logo by wojciech.zasina.net