Studenci w kamieniołomie w Kostrzy
Aleksander Kowalski, 24 marca 2014
21 marca, 11-osobowa grupa studentów SKNG przywitała wiosnę badaniami terenowymi w kamieniołomach granitu w Kostrzy nieopodal Strzegomia. Opiekunem naszej grupy był dr Adam Szuszkiewicz.


Fot. 1. Kamieniołom Kostrza Piekiełko.

Wyjazd rozpoczął się dość niewesoło - kierowca naszego busa zapomniał o zleceniu wyjazdu, jednak na nasze szczęście badania terenowe odbyły się, lecz z półtoragodzinnym opóźnieniem. Wyczekiwanie na transport, pędzący w naszą stronę z Lubina, uprzyjemniła piękna pogoda. W kamieniołomie granitu Kostrza pojawiliśmy się około godziny 11:45. W międzyczasie w Rogoźnicy dołączyli do nas dr Stanisław Madej oraz dr Stanisław Burliga. Sprzed zakładu przeróbki kamienia roztaczał się piękny widok na Wzgórza Strzegomskie wraz z dość ponurym elementem historii Dolnego Śląska – budynkami obozu koncentracyjnego „Gross Rosen” w Rogoźnicy, dziś udostępnionymi do zwiedzania.. Wyposażeni w ciężkie młotki, przystosowane do twardych skał granitoidowych, wraz ze sztygarem udaliśmy się na poziom „0” kamieniołomu, gdzie niedawno „odstrzelono” sporą miarolę pegmatytu. To właśnie minerały pegmatytów masywu granitowego Strzegom-Sobótka były dziś naszym celem. Po kilku chwilach intensywnej eksploatacji odsłaniających się w spągu poziomu kamieniołomu żył i pustek pegmatytowych pojawiły się pierwsze okazy. Były to pospolite dla pegmatytów strzegomskich kryształy mleczno-białego albitu pokryte niekiedy czarnym chlorytem (niegdyś zwanym lokalnie „strzegomitem”), czy fragmenty ciemnych kryształów kwarcu dymnego czy morionu. Cechą charakterystyczną tej części masywu Strzegom-Sobótka jest występowanie mineralizacji siarczkowej, zastępującej niekiedy pierwotne minerały granitów – spotkać tu można chalkopiryt, chalkozyn, piryt czy molibdenit, które występują dość powszechnie. Po około dwóch godzinach spędzonych w najniższej części kamieniołomu udaliśmy się do części przeróbki kamienia, gdzie obserwowaliśmy spore granitowe bloki z miarolami pegmatytowymi. Jeden z nich, mimo niezbyt przychylnym spojrzeniom pracowników, udało się rozbić, pozyskując kilka kryształów morionu, miodowego stilbitu czy rzadkiej odmiany albitu – cleavelandytu.


Fot. 2. Mineralizacja siarczkowa - chalkopiryt.

Około godziny 14 udaliśmy się w kierunku kolejnego naszego celu – kamieniołomu Kostrza – „Piekiełko”. Oprowadził nas po nim sam prezes przedsiębiorstwa prowadzącego wydobycie. Samo wyrobisko zrobiło na nas niemałe wrażenie – nazwa „Piekiełko” pasowała tu idealnie – widok głębokiego kamieniołomu granitu z zielonym jeziorkiem na dnie był co najmniej imponujący. Do najniższego poziomu kamieniołomu nie prowadzi droga – bloki granitu wydobywane są za pomocą ogromnych dźwigów. Po ponad godzinnej eksploracji wyższych poziomów wyrobiska naszym łupem padły bardzo ładne okazy zielono zabarwionego skalenia – odmiany zwanej amazonitem oraz bloków pegmatytów z wcześniej spotkanymi minerałami – biało-różowym albitem i kwarcem dymnym. Zmęczeni, ale szczęśliwi powróciliśmy do Wrocławia.

W wyjeździe udział wzięli: Justyna Czyż, Piotr Sadko, Paweł Gambal, Klaudia Cieślawska, Maja Dziakiewicz , Michał Bukała, Paweł Sobczak, Mateusz Szadkowski, Aleksander Kowalski, Paweł Derkowski, Tomasz Góra oraz Marcin Bokła.


Fot. 3. Morion, stilbit, albit i czarny chloryt Fe w pegmatycie.


Fot. 4. Odsłonięcia pegmatytu w kamieniołomie Kostrza.
update: 2014-03-25 09:40:33
SKN Geologów UWr © 2016 - Wszystkie prawa zastrzeżone
System by karo-net.pl | Logo by wojciech.zasina.net