Wyjazd do kopalni miedzi „Rudna”
Magdalena Furca, 18 kwietnia 2016
18 marca 2016 roku kilkunastu członków SKNG UWr wzięło udział w wyjeździe do kopalni miedzi „Rudna” w pobliżu Polkowic. 

Z samego rana (albo raczej późną nocą) w piątek 18. marca zebraliśmy się kilkunastoosobową grupą pod budynkiem Instytutu Nauk Geologicznych na pl. Maxa Borna. Choć nastroje o tej godzinie zazwyczaj nie są pozytywne, można było wyczuć  odrobinę ekscytacji wśród obecnych. Kilka minut później siedzieliśmy w wygodnym busie. Celem naszej podróży były Zakłady Górnicze „Rudna”, znajdujące się na północ od Polkowic, należące do KGHM Polska Miedź S.A.


 
Podróż minęła niezauważalnie szybko. Zapewne dzięki wczesnej porze, która zawsze w takich przypadkach skutkuje drzemką. Przed wejściem na teren zakładu jeszcze tylko mała przekąska, uzupełnienie energii, i  rozpoczęliśmy najważniejszy etap wycieczki. Spod bram odebrał nas nasz „przewodnik”. Energiczny pan w średnim wieku zaprowadził nas na pokaz krótkiego filmiku o życiu kopalni oraz szkolenie z zakresu obsługi aparatu tlenowego ucieczkowego.
Kolejną ważną sprawą stało się przyodzianie nas w odpowiednie ubrania.  Gdy zwarci i gotowi, w pełnym rynsztunku czekaliśmy na windę, dołączył do nas jeden z geologów pracujących w kopalni. Już pod ziemią opowiedział co nie co o geologii złoża: litologii, zawartości miedzi w poszczególnych skałach, jego budowie. Dowiedzieliśmy się, że występują trzy typy litologiczne rudy: piaskowce, łupki i dolomity. Wielokrotnie podkreślał, że warto zapamiętać iż kopalnia zbudowana jest z „elewacji i depresji”, a najbogatsze w miedź łupki (zawartość ok 2%) znajdują się wyłącznie w depresjach. Po krótkim wykładzie zajęliśmy miejsca w samochodzie i ruszyliśmy wgłąb chodników.

Po dotarciu w docelowe miejsce dowiedzieliśmy się kilku rzeczy o technikach stosowanych w zabezpieczeniach stropu, sposobie „budowania” sieci chodników, wypełniania ich po zakończeniu eksploatacji. Było też sporo ciekawostek, np. o obniżaniu się terenów zabudowanych w rejonach działalności górniczej. Pod czujnym okiem Panów, którzy byli odpowiedzialni za nasze bezpieczeństwo, mogliśmy poszukać okazów minerałów zawierających miedź: bornitu, kowelinu, chalkozynu, chalkopirytu. Dla niektórych poszukiwania okazały się bardziej owocne, ale każdy z nas zabrał ze sobą jakąś małą pamiątkę. Panowie, „spacerując” z nami wzdłuż chodników, chętnie odpowiadali na pytania i dzielili się swoją wiedzą. Ich uśmiech i zaskoczenie wzbudziła nasza maskotka – Ruda Grażyna – której oczywiście nie mogło zabraknąć i stała się prawdopodobnie pierwszą wiewiórką 900 m pod ziemią.
Wiele emocji wzbudził wóz zrzucający na kratę i znajdujący się poniżej taśmociąg około 50 ton urobku. Niektórzy uczestnicy wycieczki  uwiecznili  ten   proces na  filmach.  Chwilę  później, w podziemnym warsztacie kopalni, mogliśmy podziwiać z bliska taką samą maszynę.

Wizyta tam okazała się zakończeniem naszego pobytu pod ziemią. Już po wyjechaniu na powierzchnię i przywróceniu się do porządku zostaliśmy zabrani do biur geologów kopalni. Obejrzeliśmy tam małą ekspozycję znalezionych w niej minerałów. Jeden z Panów opowiedział nam ogólnikowo jak wygląda bilansowanie zasobów. Warto wspomnieć, że miedź nie jest jedynym metalem tam wydobywanym. Ważną częścią złoża jest ołów, złoto oraz srebro, w którego produkcji KGHM Polska Miedź S.A. znajduje na pierwszym miejscu na świecie!

Tak zakończyła się nasza wizyta w kopalni „Rudna”. Zapewne każdy z uczestników zaliczył ten wyjazd do udanych. Pewne też jest to, że ta krótka wycieczka pozostawiła mały niedosyt i będziemy z niecierpliwością czekać na kolejne tego typu wypady.

W wyjeździe udział wzięli: Piotr Bułat, Adam Chaszczewicz, Magdalena Furca, Bartłomiej Grochmal, Inez Grzegorczyk, Patrycja Kusnerż, Martyna Leśniak, Dariusz Marciniak, Mateusz Świerk, Zuzanna Trochim, Tomasz Wilk. Opiekunem był dr Grzegorz Gil.

Zdjęcia: Mateusz Świerk 
  
 
update: 2016-11-13 20:02:46
SKN Geologów UWr © 2016 - Wszystkie prawa zastrzeżone
System by karo-net.pl | Logo by wojciech.zasina.net