Alpy 2011
Andrzej Korzekwa, 29 listopada 2011
Podczas tegorocznych wakacji grupa modych jak i nieco starszych "spiriferów" jak co roku udaa si na wypraw geologiczn. Celem naszej podróy byy Alpy, a konkretnie yy alpejskie z piknie wyksztaconymi krysztaami kwarcu.

Pitnastoosobowa grupa wyruszya z Sainte Marie aux Mines zaraz po odbywajcej si tam giedzie mineraów. Pierwszym puntem naszego wyjazdu by masyw Mont Blanc, a dokadniej miejscowo Chamonix pooona u stóp najwyszego szczytu Europy. Po caym dniu drogi zostawiajc za sob najpierw Alzacje, a nastpnie jezioro Genewskie dotarlimy w okolice masywu Mont Blanc. Zatrzymalimy si na campingu w miejscowoci Le Buet ok. 20 km od Chamonix, gdzie moglimy odpocz po podróy i zaplanowa czas na kolejne dni.

Nazajutrz wczesnym rankiem rozpoczy si przygotowania do wyjcia w góry. Po spakowaniu najpotrzebniejszych rzeczy udalimy si na stacje kolejki zmierzajcej w stron Chamonix. Gdy dotarlimy na miejsce naszym pierwszym celem by punkt informacji turystycznej, gdzie moglimy zasign wielu cennych wskazówek o najbliszej okolicy jak i pogodzie na kolejne dni. Stamtd udalimy si w stron stacji kolejki gondolowej na Aiguille du Midi (3842 m n.p.m.). Po wjechaniu na szczyt moglimy podziwia malownicz panoram Mont Blanc i caych Alp, a take lodowce Mer de Glace, Leschaux i szczyt Les Droites. Po zjechaniu kolejk na jeden z niszych szczytów udalimy si w góry w poszukiwaniu y alpejskich. Niestety poza piknymi krajobrazami nasze poszukiwania nie okazay si zbyt owocne. Mimo, e znalelimy jedynie kilka niewielkich krysztaów kwarcu, wszyscy byli tak zajci szukaniem okazów, e spónilimy si na ostatni kolejk na dó. Po wielogodzinnym marszu wieczorem dotarlimy do Chamonix, a stamtd do Le Buet.

Kolejnego dnia wstalimy bardzo wczenie i zaczlimy przygotowania do wyprawy na lodowiec Mer de Glace. Mimo, e rano bya pikna pogoda-wiecio soce, prognozy nie byy dla nas zbyt optymistyczne-zapowiadano opady deszczu. Nas to jednak nie zrazio, szybko si spakowalimy i wyruszylimy do Chamonix.
Po dotarciu na miejsce udalimy si w stron stacji kolei zbatej na Mer de Glace. Po dotarciu na miejsce naszym oczom ukaza si ogromny lodowiec górski. Mielimy tam chwil czasu na przygotowanie sprztu. By to równie ostatni odpoczynek przed kilkudniowym wyjciem w góry. Przy okazji odwiedzilimy miejscowe muzeum mineralogiczne, w którym znajdowao si wiele okazów kwarcu.

Jedyna droga na lodowiec prowadzi po pionowej cianie, do której przymocowane s drabiny i via ferraty, wic aby zej na dó konieczne byy liny i uprze, a take masa innego sprztu do asekuracji. Mimo ogromnego trudu wszystkim uczestnikom wyprawy udao si zej na lodowiec bez wikszych problemów. Wtedy stao si najgorsze. Pomidzy szczyty wdary si chmury i zacz pada deszcz. W fatalnych warunkach, w deszczu i gstej mgle wyruszylimy w stron Les Droites.

Po caodniowej wdrówce rozbilimy pierwszy obóz na styku dwóch lodowców, Mer de Glace i Leschaux. Ze wzgldu na cige skalne lawiny, jedynym punktem, w którym moglimy rozbi obóz by szczyt moreny bocznej lodowca, co byo do trudne patrzc na ilo materiau jak niesie ze sob lodowiec.
Rankiem wszyscy wstali mokrzy i zmarznici, gdy temperatura w nocy spadaa do -5 oC. Na szczcie ju po kilku godzinach wyszo soce. Po wysuszeniu rzeczy, zbadaniu okolicy i znalezieniu kilku pierwszych okazów wyruszylimy w dalsz drog na lodowiec Leschaux.

Po kilku godzinach marszu dotarlimy w okolice Les Droites. Rozbilimy kolejny obóz na szczycie moreny bocznej, który by od teraz nasz baz wypadow na kolejne dwa dni. Ze wzgldu na ekstremalnie trudne podejcie pod ciany Les Droites udao si doj tylko niektórym osobom z naszej ekipy, reszta szukaa okazów w rumowiskach i cianach doliny lodowca. Przykadem tego jak trudny jest to teren moe by wrak rozbitego helikoptera znaleziony przez nasza ekip.

Wynagrodzeniem trudów byo znalezienie kilku stref z yami alpejskimi skd udao si nam pozyska wiele okazów m. in. kwarcu, fluorytu, kalcytu i tytanitu. Niestety jak si póniej okazao okazów byo tak duo, e nie bylimy w stanie ich ze sob zabra.

Po dwóch dniach spdzonych na lodowcu, wrócilimy do Le Buet na zasuony odpoczynek. Kolejnym miejscem, które planowalimy bya dolina Giuv w Szwajcarii. Wyruszylimy wic o wicie z Le Buet i udalimy si w kierunku Szwajcarii. Po drodze odwiedzilimy jeszcze jedno odsonicie, w którym wystpuj yy alpejskie, a mianowicie okolice jeziora Grimsel. Stamtd udalimy si w okolice Val Giuv. Po dotarciu na miejsce przepakowalimy plecaki i ruszylimy w stron doliny, u której szczytu rozbilimy namioty.
Rankiem kolejnego dnia wyruszylimy w stron najwyszej okolicznej góry Piz Giuv (3096 m n.p.m.) w poszukiwaniu y alpejskich z krysztaami kwarcu.

Po caodziennych poszukiwaniach znalelimy jedynie wiele wyeksploatowanych kawern i y. Kiedy mielimy ju wraca nasz uwag przycigna stara opróniona z krysztaów kawerna, dookoa której leaa caa masa fragmentów bardzo czystych i byszczcych krysztaów kwarcu. Podczas przekopywania hady w poszukiwaniu jubilerskich kawaków dymnego kwarcu okazao si, e kto eksploatujc górn cz kawerny nie zauway, e u dou zaczyna si kolejna ya z ogromna iloci dymnych krysztaów kwarcu. Po odkopaniu yy z gruzu zabralimy si za pozyskiwanie okazów, co zajo nam a trzy kolejne dni. Z opisywanej yy udao si nam pozyska dosy duo okazów w tym kilka duych zrostów krysztaów SiO2 i kilka gwindeli z czego najwikszy mierzy 12 cm. Mineray okazay si nie najlepszej jakoci(wikszo cian krysztaów bya matowa). Dua cz okazów bya te strasznie spkana, krysztay dosownie rozsypyway si w doniach. Mimo wszystko wyjazd naley zaliczy do niezwykle udanych.

Po kilku dniach w górach zwinlimy obóz i udalimy si w kierunku naszego busa, gdzie po krótkim  odpoczynku ruszylimy w drog powrotn do Polski.

zdjcia: archiwum prelegenta
update: 2012-01-09 23:33:39
SKN Geologów UWr © 2016 - Wszystkie prawa zastrzeżone
System by karo-net.pl | Logo by wojciech.zasina.net